JAK NAUCZYĆ DZIECKO SAMODZIELNEJ NAUKI

Aby nauczyć dziecko samodzielnej nauki, trzeba początkowo uzbroić się w odrobinę cierpliwości, bo w początkowym etapie jest to nieco trudniejsze niż wyręczanie go w tym. My, mamy, często boimy się oddać dzieciom odpowiedzialność w tej kwestii, czym wpędzamy i siebie, i dziecko w kozi róg. Tymczasem nauka samodzielności jest prostsza niż nam się wydaje i zaczyna się… w naszych głowach!

Wracasz z pracy zmęczona, szybko robisz obiad, nastawiasz pranie, ogarniasz dom, zaparzasz kawę i siadasz… Niestety nie po to, żeby odpocząć, tylko po to, żeby razem ze swoim dzieckiem odrobić lekcje, powtórzyć materiał przed sprawdzianem i pomóc mu przygotować się na następny dzień do szkoły. Jeśli masz małe dziecko, to pewnie się tym jeszcze nie denerwujesz, może nawet to lubisz…

W pewnym momencie jednak okazuje się, że Twoje dziecko jest już całkiem duże, a nadal nie uczy się samo, tylko wciąż czeka z tym na Ciebie… Tymczasem prawda jest taka, że nauka i odrabianie lekcji to obowiązek Twojego dziecka, a nie Twój! Im wcześniej uda Ci się to zrozumieć i nauczyć dziecko samodzielnej nauki, tym lepiej dla Ciebie, ale i dla niego! Samodzielność to można powiedzieć taka podstawa jego dalszego rozwoju!

Jakie są korzyści z nauki samodzielności?

Jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka jest potrzeba autonomii i decydowania o sobie. Informują nas o tym już nawet całkiem małe dzieci w sposób, który my nazywamy „buntem dwulatka”. Jest to nic innego, jak pierwsze próby samostanowienia i samodzielnego podejmowania drobnych decyzji. Nie inaczej jest i z nauką. Dziecko w wieku szkolnym też potrzebuje samo o sobie decydować. Potrzebuje samodzielności.

Dlatego zdecydowanie warto nauczyć dziecko samodzielnej nauki. Oto kilka korzyści, jakie z tego płyną dla Twojego dziecka:

  1. Poczucie kontroli nad własną nauką. Dzięki niej dziecko ma poczucie sprawczości, a to jeden z podstawowych warunków skutecznego uczenia się.
  2. Dobre, oparte na zaufaniu, którym musisz dziecko obdarzyć, relacje między Tobą a nim. Co oczywiście też jest absolutną podstawą skutecznego uczenia się.
  3. Wzmacnianie pewność siebie u dziecka.
  4. Nauka podejmowania decyzji. Nie da się tego nauczyć, podążając za czyimiś wskazówkami.
  5. Zwiększenie aktywności, spontaniczności i kreatywności u dziecka.

A dla Ciebie? Więcej czasu i spokoju oczywiście!

A zatem jak nauczyć dziecko samodzielnej nauki?

1. Zaczynaj już od samego początku

Generalnie – im wcześniej zaczniesz, tym lepiej, bo dziecko po prostu łatwiej się do tego przyzwyczai i weźmie na siebie odpowiedzialność za swoja naukę, zamiast zostawiać ją Tobie. Jeśli masz więc dziecko w pierwszej klasie po prostu wytłumacz mu spokojnie, że nauka to jego obowiązek i że uczy się dla siebie, a nie dla Ciebie, dla pani w szkole, czy dla kogokolwiek lub czegokolwiek innego (np. dla ocen).

Najlepiej już od pierwszych dni nastawiaj je na samodzielność. Nie twórz rytuału wspólnego zasiadania do lekcji. Zostawiaj to dziecku, oczywiście po udzieleniu odpowiednich wskazówek, pokazaniu sposobów i zwróceniu uwagi na to, co najważniejsze. Jeśli masz dziecko nieco starsze, to też nic straconego. W każdej chwili możesz powiedzieć mu, że jest już na tyle duże, żeby powoli zaczynało sobie radzić samo.

2. Pokaż, jak to robić i upewnij się, że to rozumie

Dziecko rozpoczynające naukę w szkole jest tym faktem niesamowicie przejęte. To dla niego nowy i bardzo ważny w życiu początek pewnego etapu. Warto tę siłę i potencjał nowego początku dobrze wykorzystać. To idealny moment na to, żeby wprowadzać nowe, dobre nawyki.

Oczywiście, że takie dziecko nie umie jeszcze samo się uczyć i tym bardziej organizować sobie nauki. Musisz go tego nauczyć – systematyczności, pamiętania o ważnych sprawach szkolnych takich jak sprawdziany, kartkówki, czy terminy przyniesienia do szkoły wymaganych prac czy materiałów.

Również w tej chwili mamy do czynienia z nowym początkiem, mianowicie – początkiem nauki zdalnej. Od dziś dotyczy ona wszystkich uczniów, również tych w pierwszej klasie, o których, co oczywiste, martwimy się najbardziej. Zamiast się jednak zamartwiać na zapas, postawmy na ich samodzielność! Pokażmy im pierwszego dnia, jak uruchomić program czy platformę, przez którą będą się łączyć z nauczycielem, wytłumaczmy, jak ważne jest robienie sobie przerw od ekranu i nauczmy organizowania sobie miejsca i czasu pracy. Wykorzystajmy moc nowego początku!

3. Zostwiaj dziecko samo, dopóki nie poprosi Cię o pomoc

Siadanie razem z małym dzieckiem, na początku jego edukacji szkolnej, do odrabiania lekcji codziennie po szkole wydaje się wielu z nas czymś zupełnie oczywistym. Część mam nawet to lubi. I oczywiście, w przypadku niektórych dzieci być może jest to wskazane i potrzebne, ale myślę, że wiele z nich poradziłoby sobie z tym zupełnie samodzielnie… gdybyśmy tylko im na to pozwolili!

Nawet jeśli uznasz, że dziecku absolutnie niezbędna jest na początku Twoja obecność i konkretna pomoc, to w którymś momencie przecież musi już radzić sobie samo. Im szybciej ten moment nastąpi, tym lepiej. Dlatego, tak jak pisałam wyżej, od samego początku warto do tego dążyć. A zatem, kiedy już upewnisz się, że dziecko wie co i jak, i zaczyna radzić sobie samo, wyjdź z pokoju i… nie wracaj, dopóki dziecko Cię o to nie poprosi.

Dokładnie tak samo jest z nauką zdalną. Kiedy pierwszego dnia upewnisz się, że dziecko łączy się już z nauczycielem, potrafi obsługiwać platformę, ma pod ręką potrzebne rzeczy i wie, co ma robić, oddal się i zajmij swoimi sprawami. To pokaże dziecku, że z jednej strony stawiasz na jego samodzielność i tej samodzielności od niego oczekujesz, a z drugiej, że masz do niego zaufanie i wierzysz, że jest w stanie poradzić sobie bez Twojego nadzoru.

W kolejnych dniach coraz mniej angażuj się w kwestie organizacyjne, wymagając coraz większej samodzielności od dziecka. Docelowo to ono powinno samo pamiętać o lekcjach, podłączeniu potrzebnego sprzętu, zorganizowaniu sobie wszystkiego tak, aby było mu najwygodniej i wszystkich innych szkolnych sprawach, które będą od niego wymagane.

4. Odpuść kontrolę

Sprawdź, czy dziecko dobrze odrobiło zadania tylko wtedy, gdy Cię o to poprosi! Nie zaglądaj nieustannie do zeszytu, nie pytaj w kółko, czy lekcje są odrobione, nie przepytuj i nie kontroluj non-stop. Dziecko, wiedząc, że masz do niego zaufanie, będzie zdecydowanie bardziej samodzielne, a jeśli z czegoś będzie potrzebowało pomocy, samo się po nią zgłosi!

No właśnie, to zaufanie jest sprawą kluczową! Wiele mam, z którymi rozmawiam, mówi mi, że gdyby nie dopilnowało dziecka przy lekcjach, to ono albo w ogóle by ich nie odrobiło, albo odrobiłoby je źle. Takie myślenie działa jak samospełniająca się przepowiednia. Jeśli Ty też tak myślisz, to bardzo możliwe, że tak właśnie będzie. Jeśli natomiast uwierzysz w swoje dziecko, wydobędziesz z niego to, co najlepsze.

5. Nie podawaj gotowych rozwiązań na tacy

A kiedy już dziecko zwróci się do Ciebie o pomoc, w pierwszej kolejności pozwól mu na samodzielne poszukiwania. W pierwszej kolejności zapytaj, czy wie, gdzie mogłoby znaleźć rozwiązanie i czy potrafi to zrobić. A potem pozwól, żeby rzeczywiście samo szukało, sięgało do źródeł, kombinowało… To nauczy go zdecydowanie więcej niż podanie gotowej odpowiedzi.

Zresztą, wydaje się, że w dzisiejszych czasach zapamiętanie informacji wydaje się dużo mniej istotne niż umiejętność ich poszukiwania. Czy wiesz, że w Norwegii nawet podczas ważnych egzaminów uczniowie mogą korzystać ze swoich notatek oraz z dostępu do internetu? Tam sprawdzana jest po prostu umiejętność selekcjonowania informacji i korzystania z nich!

Ponadto zachęcanie dziecka do samodzielnego poszukiwania rozwiązań (oprócz tego, że uczy go samodzielności), kształtuje w nim też kreatywność, krytyczne i logiczne myślenie, umiejętność koncentrowania się na tym, co istotne, weryfikowania źródeł informacji i ćwiczy wiele innych, ważnych kompetencji

A zatem kształtowanie u dziecka samodzielności to dużo lepsza inwestycja w jego edukację niż pilnowanie (czasem bezmyślnego, jeśli myślimy o tym za dziecko) wykonywania wszystkich poleceń i kurczowe trzymanie się realizacji podstawy programowej.

No a jak to jest u Was? Pozwalacie dzieciom na samodzielność, czy nadal uważacie dopilnowanie go za swój obowiązek? Radzicie sobie z uczeniem go tej samodzielności, czy wspólne odrabianie lekcji (a teraz jeszcze lekcje zdalne!) jest Waszą zmorą?

MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESOWAĆ:

EDUKACJA ZDALNA. JAK TO OGARNĄĆ?

SZTUKA UCZENIA SIĘ NA BŁĘDACH

JAK ZACHĘCIĆ DZIECKO DO NAUKI