OSIOŁEK ŁUKASZKA

Niepozorna, stara, wycofana już dawno ze sprzedaży książeczka, dostępna jeszcze tylko w bibliotekach i antykwariatach, która, pomimo pewnych oczywistych anachronizmów (powstała w latach 60-tych), pokazuje to, „co w rodzinnym wychowaniu wszechczasów jest najważniejsze” – jak mówi sama autorka.

Książeczka jest zbiorem krótkich felietonów, nazywanych przez autorkę gawędami, dotyczącymi wychowania, które wygłaszała ona w pogadankach radiowych. Oczywiście, że realia życia, a więc cały kontekst wychowania, zmieniły się od tamtej pory diametralnie. A jednak pewne wartości pozostają niezmienne, ponadczasowe…

W tej książce nie znajdziemy gotowych wskazówek wychowawczych. Znajdziemy za to pełne ciepła i humoru opowiastki – gawędy właśnie – o życiu w rodzinie, dzięki którym autorka na przykładzie szóstki własnych i kilkorga adoptowanych przez siebie dzieci pokazuje, jak poznać i zrozumieć dzieci, jak stworzyć im najlepszy dla wychowania klimat (właśnie za ten klimat kocham tę książkę przede wszystkim!), jak pokazać życie, nadać kierunek i w końcu oddać światu.

Piękna i wzruszająca pozycja, ciepła i kojąca, zupełnie jak tytułowy osiołek-przytulanka. Dlatego łap ją koniecznie, jeśli tylko uda Ci się na nią trafić!